Dendroterapia – terapia , w której drzewa wspomagają leczenie.

Dendroterapia, czyli terapia , w której drzewa wspomagają leczenie. Już od zarania ludzkości drzewa były bardzo ważnym elementem życia. Choć nie do końca świadomie, zdawano sobie sprawę z ich wyjątkowości. W wielu mitologiach i wierzeniach drzewa , jako odradzające się co roku, symbolizowały odnowę, siłę, odrodzenie. Były przedmiotem kultu i oddawano im cześć. Uważa się że każde drzewo emanuje naturalną energią , jeśli nauczymy się przyjmować tę energię, spowoduje to  korzystny wpływ na organizm człowieka.

Jej pozytywne działanie na procesy samouzdrawiania, zostały potwierdzone naukowo.  Polega na obejmowaniu drzew i przyjmowaniu od nich energii, co potocznie nazywane jest  „drzewoterapią.”

Rośliny emitują subtelną energię zawartą w korzeniach, liściach, kwiatach i korze. Ta energia wysyłana przez substancje o właściwościach bakteriobójczych, przeciwbólowych i przeciwzapalnych obecnych w roślinie,  poprawia samopoczucie i dodaje sił, stabilizuje ciśnienie krwi, oddziałuje na przemianę materii i odpręża układ nerwowy.

Buk oferuje nam  kąpiel w czystej energii,  brzoza redukuje ból i stany depresyjne. Dotykając regularnie dębu odczujemy po pewnym czasie przypływ sił, a kontakt z jarzębiną wzmacnia naszą wolę i pomaga w pozbyciu się nałogów .

     Każdy człowiek może ściśle i bezpośrednio połączyć się poprzez dotyk, z danym drzewem, a przez to z jego dobroczynnym promieniowaniem, w ten sposób znajdując ukojenie swoich bólów i dolegliwości zarówno fizycznych jak i psychicznych.

Jeśli ktoś cierpi na bóle głowy, stany reumatyczne, złe krążenie krwi, stresy, depresje itd., a nawet kłopoty miłosne – powinien poszukać odpowiednich dla siebie drzew w lesie czy też w parku. ,,Zdumiewającą siłę leczniczą mają one w szczególności w okresie wiosny i lata’’.

 Siłę dendroterapii  znali  już starożytni Grecy, a nawet Germanowie. Obecnie zwraca się na nią  coraz większą uwagę. Przede wszystkim warto  dotykać pnia drzewa gołymi dłońmi, opierając się równocześnie o niego plecami i tyłem głowy, ewentualnie, stojąc twarzą do drzewa, objąć je rękoma i dotknąć czołem. Można się również przed drzewem położyć na plecy i bosymi stopami wesprzeć o jego pień, co szczególnie pomaga na bezsenność.

Buk

Wyróżnia się on dalekosiężnym promieniowaniem swojej energii, gdyż jego siła działa kojąco na człowieka nawet z odległości 10 do 15 m. Dlatego spacer przez las bukowy (szczególnie w okresie wiosennym), to ,,prawdziwa kąpiel w czystej energii życia’’. Ktoś, kto ma problemy z układem krążenia, lub narażony jest na sytuacje stresowe – powinien przynajmniej raz w tygodniu szukać bezpośredniego kontaktu z bukiem. Ponoć nawet kilkanaście minut takiej terapii, stosowanej regularnie przez okres 14 dni, daje odczuwalne, pozytywne skutki. Liście buku pomogą złagodzić bóle głowy, przykładając je na czoło wraz zimnym okładem.

Brzoza

Regularne kontakty z brzozą redukują stany depresyjne i dolegliwości schorowanych części ciała. Jej promieniowanie przynosi również , zbawcze pomysły dotyczące wyjścia z beznadziejnych sytuacji życiowych. W okresie wiosennym brzoza wytwarza w swoich liściach oraz pniu substancje lecznicze, które zażywane w postaci uzyskanego z niej soku – aktywizują działalność pęcherza i nerek.

Dąb

Dotykając codziennie przez kilkanaście minut pnia dębu, odczuwamy po pewnym czasie , że daje nam on nową energię życia, co zwłaszcza daje się odczuć przy osłabieniu organizmu spowodowanych dużym wysiłkiem lub chorobą. Dąb w szczególności uaktywnia naczynia limfatyczne oraz krążenie krwi, a z jego kory (po apetycznej przeróbce) można sporządzić wywar, który leczy skażenia skóry, egzemę i obrzęki Przy bólach podbrzusza (choroby kobiece) zaleca się z tego wywar  lub nasiadówki.

Kasztan

Energia kasztana oddala wewnętrzne niepokoje i lęki, pomagając odzyskać utracony spokój. Jednym słowem, kasztan leczy rany naszej duszy, a ponadto przywraca dobre samopoczucie i wiarę w siebie. Z kory jego pnia można uzyskać ważne w medycynie środki lecznicze, które pomagają przy  np; schorzeniach hemoroidów, żylaków. Herbata z kwiatostanu kasztanu leczy kaszel , wzmacnia tkanki mięśni.

Jarzębina

Kontakt z jarzębiną wzmacnia siłę woli. Pole energii tego drzewa działa mobilizująco daje ,,lepsze i jaśniejsze rozpoznanie stojących przed nami zadań i obowiązków życiowych’’, pozwala lepiej znosić wszelkie niepowodzenia przeciwności losu, jak również pozbyć się nałogów. Natomiast herbata z nasion jarzębiny pomaga przy dolegliwościach wątroby i śledziony. Stosowana zewnętrznie(nacieranie)łagodzi stany reumatyczne i bóle mięśni.

Lipa

,,Spotkanie’’ z lipą kontakt z czystą miłością. Łagodzi ona duchowe bóle zmiękcza zatwardziałe serce rozwiązuje węzły uczuciowe. Regularne kontaktowanie się z tym drzewem , pozwala na uaktywnienie sił umysłu i ducha, przez co człowiek staje się bardziej zrównoważony i silniejszy.Również w przypadku kłopotów miłosnych należy wierzyć w siłę oddziaływania lipy. Herbata z kwiatostanu lipy dobra jest na pocenie się. Łagodzi kaszel, katar i stany bronchitu, działa wykrztuśnie oraz uspokaja, a także likwiduje skurcze.

Czereśnia

Drzewo to wyzwala zwiększa erotyczną aktywność i pobudza do tęsknoty za miłością. Pomaga przy seksualnych blokadach. W takich przypadkach należy ze zwartymi nogami oprzeć się na plecach do pnia czereśni zginać się w pasie z rękami wysuniętymi do przodu. Czynność trzeba powtarzać co 5 minut dziennie przez okres jednego tygodnia. Herbata z wysuszonych ogonków owoców czereśni pomaga przy silnym kaszlu, zaś sok czereśniowy jest korzystny przy zbyt niskim ciśnieniu krwi.

Czarny bez

Krzak czarnego bzu charakteryzuje się niezwykle skutecznymi wielorakimi mocami leczenia. Herbata jego kwiatostanu wysoce potopędne działanie i skutecznie leczy stany grypowe. Jego owoce (czarne kiście jagód) wzmacniają odporność organizmu (imnumosystem), zaś substancje czynne obranej kory przeciwdziałają kumulowaniu się wody w organizmie. Przebywanie w polu energetycznym czarnego bzu działa moczopędnie i odwadniająco, a blizny i ropiejące wrzody szybciej się goją. Dotykając go – już po krótkim czasie odświeżając oddziaływanie na nasz organizm, a ponadto nastraja nas to pogodnie i wesoło.

Sosna

W jej polu promieniowania, które działa na odległość do 5m, można znaleźć wewnętrzną równowagę i odzyskać spokój, kiedy jesteśmy rozgorączkowani i pełni złości, czy też zestresowani.Przy przeziębieniach zaleca się spacer przez las sosnowy, gdzie aromatyczny pikantny, korzenny zapach tych drzew umożliwia automatyczne,,głębsze’’ oddychanie, co oczyszcza drogi oddechowe oraz,,ożywia ‘’oskrzela. Z jej żywicy oraz igieł otrzymuje się składniki lecznicze, które podnoszą stan ukrwienia, uspakajają nerwy i tłumią podrażnienia dróg oddechowych-redukują kaszel.

Jodła

Od niepamiętnych czasów jodła zawsze była symbolem siły i mocy. Kiedy regularnie ją  obejmujemy, ,,całe nasze życie może się obrócić ku lepszemu’’.   Troski i niepokoje stają się coraz mniejsze, a stosunek do życia bardziej pozytywny. Z jej drewna, igieł i żywicy otrzymuje się ekstrakty do lekarstwa przeciw schorzeniom reumatycznym i artretycznym. Ponadto żywica jodła, poprzez jej powolne żucie w ustach, wzmacnia dziąsła, a ciepła nasiadówka z wygotowanych gałęzi pomaga w stanach zapalnych pęcherza i upływach.

Wierzba

Jej silne pole energetyczne ,,bezpośrednio promieniuje do psychiki ludzkiej i nadaje bieg procesom rozwojowym, które zmuszają człowieka do wyjścia ze stanów depresyjnych i dążenia ku szczęściu’’. Wierzba symuluje również psychiczny rozwój dzieci oraz działa uspokajająco na agresywne zwierzęta. Herbata z jej kory silnie obniża stany gorączkowe i pomaga przy dolegliwościach artretycznych i neuralgicznych.

Olcha

W średniowieczu ludzie stronili od olchy, gdyż uważali ją za drzewo dostarczające i budzące przerażenie.Tymczasem wbrew tym dawnym wierzeniom i przesądom- olcha ,,wydobywa z człowieka subtelne drgania wzmieniające jego spirytystyczne siły mistyczne przeczucia i zdolności jasnowidztwa’’. Ponadto wywar z liści olchy można płukać jamę ustną, co wzmacnia dziąsła. Drzewo w  terapii daje nam podwójną korzyść. Dzięki niej, nie tylko leczymy ale również wydajnie dotleniamy.

Uczeni obliczyli np. że ,,dorosły’’ dąb, który pobiera w okresie jego rocznej wegetacji z atmosfery około 6 ton dwutlenku węgla oraz innych zanieczyszczeń – oddanej z powrotem, poprzez swoje liście, ponad 4,5 ton tlenu.

Drzewolecznictwo jest procesem długotrwałym.Dlatego nie należy zrażać się tym, że po kilku dniach lub tygodniach nasze dolegliwości nie ustają. To terapia i profilaktyka dla wytrwałych oraz tych, którzy kochają przyrodę. Warto zachęcać wszystkich, którzy są zainteresowani uzdrawiającą siła drzew, do regularnego, nawet codziennego odwiedzania przez 20-30 minut wybranego drzewa, zwłaszcza w okresie od kwietnia do października. Nie tylko poprawi to nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, ale stworzy również możność częstego przebywania na łonie Natury.

Źródło;

Wg/niemiecki przyrodnik i badacz MANFRED HIMMEL

http://wrozkamalgorzatatrzaskoma.pl/kontakt/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *